środa, 26 października 2011

RPO: polskie sądy nie wykonują wyroków ze Strasburga


Nie ma skutecznych środków, które zapewniałyby wykonanie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach karnych - twierdzi rzecznik praw obywatelskich i wystąpieniu do ministra sprawiedliwości.

Rozpratrując sprawę indywidualną Rzecznik stwierdził, że istnieje potrzeba zapewnienia skutecznych środków mających na celu wykonywanie ostatecznych wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach karnych. Wniosek, który wpłynął do Rzecznika dotyczył m.in. długotrwałego stosowania wobec wnioskodawcy tymczasowego aresztowania. 
Skarga tej osoby na nadmiernie długie stosowanie tymczasowego aresztowania była przedmiotem rozpoznania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (wniosek nr 44131/05). W wyroku z 1 lipca 2008 r. Trybunał orzekł naruszenie wobec skarżącego art. 5 ust. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Właściwe sądy utrzymywały jednak tymczasowe aresztowanie, mimo orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 
W ocenie Rzecznika kluczowym problemem prawnym w przedstawionej sprawie jest relacja pomiędzy art. 8 k.p.k., statuującym zasadę samodzielności jurysdykcyjnej sądu karnego a art. 46 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, z którego wynika obowiązek Państw będących stronami Konwencji przestrzegania ostatecznego wyroku Trybunału. W sprawie tej stwierdzenie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka naruszenia art. 5 ust. 3 Konwencji obligowało sądy orzekające w przedmiocie tymczasowego aresztowania do odstąpienia od dalszego stosowania tego środka. 
Wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mogą stanowić podstawę do wznowienia postępowania karnego (art. 540 § 3 k.p.k.). Nie ma jednak unormowania jednoznacznie wskazującego na związanie sądu tego rodzaju orzeczeniem. Dlatego rzecznik praw obywatelskich zwraca się do ministra sprawiedliwości z prośbą o poinformowanie o zajętym stanowisku i ewentualnie podjętych działaniach.
Materiał pochodzi z www.lex.pl

wtorek, 25 października 2011

Sąd oceni, czy zdjęcie ślubne może być plagiatem


Młode pary fotografują się w przeróżnych sceneriach i stylizacjach, czasem bardzo dziwacznych. Zdjęcie państwa młodych owiniętych kołdrą obwiązaną sznurkiem na tle przyrody autorstwa Rafała Bednarza zrobiło furorę. Przedrukowały je też "Wysokie Obcasy". Teraz będzie przedmiotem procesu sądowego.


Autor, fotograf specjalizujący się w zdjęciach młodych par, jest z niego dumny. Jednak gdy na targach ślubnych zobaczył na ulotkach i materiałach reklamowych kolegi po fachu fotografię identycznie zainscenizowaną, tylko z inną parą młodą w środku kołdry i w nieco innych okolicznościach przyrody, poczuł się pokrzywdzony. Poprosił autora zdjęcia o jego usunięcie z reklamówek. Dostał jednak odpowiedź, że tylko sąd może go do tego zmusić, więc wystąpił na drogę sądową.


Materiał pochodzi z www.lex.pl

piątek, 14 października 2011

Prokuratura odwołała się od wyroku uniewinniającego "Nergala"


Gdyńska Prokuratura Rejonowa wniosła we wtorek do sądu apelację od wyroku uniewinniającego Adama Darskiego "Nergala" od zarzutu znieważenia uczuć religijnych.


Sprawa dotyczy koncertu z września 2007 r. w klubie Ucho w Gdyni, podczas którego lider deathmetalowego zespołu Behemoth, Adam Darski "Nergal" podarł Biblię i nazywał ją przy tym m.in. "kłamliwą księgą". W trakcie występu Darski nazwał też Kościół katolicki "największą zbrodniczą sektą".
Jak powiedział we wtorek szef Prokuratury Rejonowej w Gdyni Witold Niesiołowski, apelacja trafi do gdańskiego Sądu Okręgowego. Niesiołowski dodał, że zdaniem śledczych wydając uniewinniający wyrok w tej sprawie, sąd przeprowadził właściwe postępowanie dowodowe, wysnuł jednak z dowodów nieprawidłowe wnioski.
„Naszym zdaniem popełnione zostało przestępstwo” – powiedział Niesiołowski, dodając, że w opinii śledczych Darski znieważył uczucia religijne, nawet jeśli działał „bez zamiaru bezpośredniego”.
Poza prokuraturą własną apelacje od wyroku w sprawie „Nergala” złożył także w ubiegłym tygodniu szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak, który był oskarżycielem posiłkowym w procesie zakończonym uniewinnieniem Darskiego.
Składając apelację, Nowak poinformował PAP, że napisał w niej m.in., iż sąd pierwszej instancji "w sposób absolutnie dowolny interpretował zeznania, a także przyjął, iż artysta może przeklinać, ordynarnie odnosić się do Pisma Świętego, może używać mowy nienawiści i szerzyć nienawiść do chrześcijaństwa".
Wyrok uniewinniający Adama Darskiego zapadł przed Sądem Rejonowym w Gdyni 18 sierpnia br. W uzasadnieniu tej decyzji sędzia Krzysztof Więckowski powiedział, że działanie oskarżonego było "swoistą formą sztuki", zgodną z "metalową poetyką grupy Behemoth" oraz kierowaną do "określonej i hermetycznej publiczności".
Prokuratura oskarżyła Darskiego na podstawie doniesienia kilku pomorskich posłów PiS oraz Ryszarda Nowaka, którzy obejrzeli w internecie film z koncertu.
Zdarzenie z udziałem muzyka było już raz rozpatrywane przez gdyński sąd, który pod koniec czerwca 2010 r. umorzył postępowanie przeciwko Darskiemu, uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. Od tego postanowienia odwołała się prokuratura oraz Ryszard Nowak. We wrześniu 2010 r. gdański Sąd Okręgowy nakazał ponownie rozpatrzyć sprawę.
Zachowanie „Nergala” w trakcie koncertu, jaki miał miejsce w Gdyni w 2007 roku, stało się przyczyną licznych protestów przeciwko zaangażowaniu Darskiego jako jurora w emitowanym przez TVP od września br. programie "Voice of Poland". Listy do prezesa TVP wystosowali w tej sprawie m.in. przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego bp Wiesław Mering oraz przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu abp Sławoj Leszek Głódź.
Z kolei PiS w związku ze sprawą zapowiedział zgłoszenie projektu noweli ustawy o rtv, który ma dać obywatelom wpływ na program mediów publicznych. Zgodnie z projektem, jeśli 10 tys. osób - płacących abonament lub zgodnie z prawem z niego zwolnionych - podpisze się pod wnioskiem o zmianę formuły programowej albo elementu programu, "którego w mediach publicznych nie chcą tolerować", to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, po otrzymaniu pisma, w ciągu dwóch tygodni będzie miała obowiązek zająć stanowisko i wydać decyzję w sprawie.
W ubiegłym tygodniu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznała, że zatrudnienie Darskiego w roli jurora nie narusza obowiązującego prawa, a analiza dotychczas wyemitowanych odcinków "The Voice of Poland" nie daje podstaw do interwencji.(PAP)



Materiał pochodzi z www.lex.pl